Choć wyrażenie pojawiło się w XIX wieku, to dopiero amerykańska kampania prezydencka w 2016 r. rozpoczęła wielką karierę terminu fake news, który stał się na tyle wszechobecny, że Collins English Dictionary wybrał go nawet słowem roku 2017. Ciągle można usłyszeć o kolejnych fejkach i fake newsach, które na stałe wpisały się w dyskurs w przestrzeni publicznej. Niestety pojęcie fake news jest samo w sobie problematyczne i prowadzi do niepełnego rozumienia niebezpiecznych manipulacji, z jakimi spotykamy się w sferze informacyjnej.

Fake news niezdefiniowany

Choć nie osiągnięto porozumienia określającego jasną definicję fake news, to panuje pewna zgodność, co do jego najważniejszych cech. Przede wszystkim musi być to fałszywa informacja, która została stworzona celowo po to, by wprowadzać w błąd i powodować niewłaściwe postrzeganie rzeczywistości przez odbiorców, a w konsekwencji – szerzej w społeczeństwie. Posługiwanie się tym terminem nie pozwala w pełni uchwycić istoty manipulacji w przestrzeni publicznej zarówno ze względu na samo słowo fake, które oznacza nie tylko fałszywy, ale też sztuczny, podrobiony, jak i na słowo news, ponieważ niepotrzebnie zawęża charakter treści. Tymczasem nieprawdziwość informacji nie jest istotą zjawiska, a tylko jednym z częstych jego przejawów. Stąd znacznie bardziej adekwatnym słowem jest pochodzący z języka rosyjskiego wyraz dezinformacja, który pozwala znacznie lepiej zrozumieć istotę problemu.

Co zamiast fake newsa?

Czym zatem jest dezinformacja? Choć tu również nie ma zgodności, co do definicji, to można przyjąć, że dezinformacja stanowi rozpowszechnianie treści częściowo lub całkowicie fałszywych zmanipulowanych lub wprowadzających w błąd albo opierających się na nieetycznych technikach perswazji, a jej przedmiot stanowią kwestie ważne z punktu widzenia interesu publicznego. Celem jest natomiast wywołanie niepewności lub wrogości, polaryzacja w społeczeństwie, czy, co szczególnie podkreśla Unia Europejska – zakłócenie procesów demokratycznych. Takie rozumienie dezinformacji jest jednak wciąż zbyt wąskie. Należy pamiętać, że istotne są także działania dezinformacyjne, które mają zaburzyć postrzeganie różnych zjawisk, grup, państw czy działań poprzez przekaz, który ociepla wizerunek, ignoruje niebezpieczeństwa i przedstawia nieprawdziwie przyjazny charakter. Zgodnie ze starożytną chińską zasadą wyrażoną przez Sun Tzu: „Jeśli zatem jesteś zdolny, udawaj mało zdolnego. Gdy podrywasz swoje wojska do działania, udawaj bierność. Jeżeli twój cel jest bliski, zachowuj się tak, jakby był odległy. A gdy jest odległy, udawaj, że jest bliski”. Kolejną kwestią, która powoduje, że wyrażenie fake news nie oddaje istoty problemu jest incydentalny charakter newsa, przez co umyka systematyczny charakter dezinformacji. Przykładowo, fałszywa informacja na temat agresywnego amerykańskiego żołnierza, który popełnił morderstwo i stwarza zagrożenie w okolicy nie miała na celu wywołania jedynie jednorazowego zamieszania, ale realizowała także cele długofalowe: zniechęcenie do USA, spowodowanie niechęci do obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce i stworzenie ich negatywnego wizerunku poprzez skojarzeniowe powiązanie z przestępstwami.

Kampanie dezinformacyjne

Podobne działania prowadzone są nie tylko przez nieprzyjazne państwa, ale także do realizacji celów w polityce krajowej lub w sporach światopoglądowych. Trudno nie zauważyć, że przykładowo ataki na Instytut Ordo Iuris mają charakter systematyczny i ich celem jest przypisanie fundacji określonych fałszywych cech i powiązań, które są mniej więcej podobne niezależnie od tego, skąd następuje atak. Mamy tu zatem do czynienia z całymi kampaniami dezinformacyjnymi, a nie jedynie incydentalnymi zdarzeniami w postaci pojedynczych fake newsów.

Niezależnie od swoich wad, fake news wszedł na długo do naszego języka i należy się do niego przyzwyczaić. Warto jednak pamiętać, że oddaje on jedynie cząstkę działań, które prowadzone są w ramach różnych kampanii dezinformacyjnych. Jednocześnie warto zauważyć jak fake news doskonale współgra z przeciwnym mu fact-checkiningiem.

Paweł Pawłowski

Autor jest absolwentem prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Entrepreneurship Program w Babson College oraz stażu naukowego w Institute of World Politics w Waszyngtonie. Interesuje się tym, jak przeciwdziałanie dezinformacji wpływa na gwarancje ochrony wolności słowa.

Źródła:

https://www.collinsdictionary.com/word-lovers-blog/new/collins-2017-word-of-the-year-shortlist,396,HCB.html

Bayer, Judit & Bitiukova, Natalija & Bard, Petra & Szakács, Judit & Alemanno, Alberto & Uszkiewicz, Erik. (2019). Disinformation and Propaganda – Impact on the Functioning of the Rule of Law in the EU and its Member States. SSRN Electronic Journal. 10.2139/ssrn.3409279.

Sun Tzu, Sztuka wojny, Gliwice 2013.