Niektóre media podały informacje, że Polska miałaby być „najbardziej homofobicznym krajem w Europie”. Takie wnioski wysnuto z raportu ILGA Europe – stowarzyszenia propagującego postulaty ruchu LGBT. Publikacja ta oparta jest jednak na manipulacjach i nieprawdziwych informacjach. Polsce fałszywie zarzucono dyskryminację osób prowadzących homoseksualny styl życia. Powielono także fakenews o rzekomym istnieniu w naszym kraju „stref wolnych od LGBT”.

Drukarz odmówił usługi ze względu na treść, a nie osobę

Przeanalizowaliśmy raport, aby sprawdzić, na ile doniesienia medialne na ten temat są prawdziwe. W rozdziale dotyczącym Polski, pierwszy z postawionych zarzutów dotyczy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 czerwca 2019 r. (sygn. akt K 16/17), w którym stwierdzono niezgodność z Konstytucją RP art. 138 Kodeksu wykroczeń w części, w jakiej penalizował odmowę świadczenia lub usługi bez uzasadnionej przyczyny. Wyrok ten zapadł na kanwie skazania drukarza z Łodzi, który odmówił druku materiałów organizacji LBGT. Należy zaznaczyć, że autorzy omawianego raportu zgodnie z prawdą zauważyli, że wyrok ten dotyczy wszelkich usług, a nie tylko tych świadczonych w stosunku do ruchu LGBT.

Warto jednak pamiętać, że w sprawie drukarza z Łodzi w ogóle nie chodziło o orientację seksualną zamawiającego, ale o treści, jakie znalazły się na projektowanym banerze. Poza tym, należy podkreślić, że w polskim prawie istnieje szereg regulacji chroniących przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną – przywołany wyrok TK w żaden sposób nie obniżył standardów tej ochrony.

W Polsce nie ma „stref wolnych od LGBT”

W raporcie organizacji ILGA powielono także fakenewsa o rzekomym wprowadzeniu w Polsce „stref wolnych od ideologii LGBT”. Tymczasem, ani władze państwowe, ani samorządowe nigdy nie podjęły jakichkolwiek działań zmierzających do ustanowienia tego rodzaju „stref”. Mimo to, w raporcie znalazła się informacja, że „strefy” wprowadzono w ponad 80 miastach.

W istocie, oznaczanie „stref wolnych od LGBT” stanowiło inicjatywę znanego aktywisty tego ruchu Barta Staszewskiego. Przy tablicach informujących o wjeździe do kilku polskich miast (m.in. Świdnika i Końskowoli) umieścił on zamówione przez siebie tablice – stylizowane na autentyczne znaki ruchu drogowego – z napisem „strefa wolna od LGBT”.

https://twitter.com/BartStaszewski/status/1220272884578508800

Podwójne standardy

Warto zaznaczyć, że w przywołanym raporcie, za przejaw dyskryminacji działaczy mniejszości seksualnych oraz „mowy nienawiści”, uznano krytykę ze strony Kościoła katolickiego i „innych konserwatywnych środowisk” wobec poparcia postulatów ruchu LGBT przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Jednocześnie, wszczęcie postępowania w sprawie obrazy uczuć religijnych określono mianem ograniczania prawa do wyrażania własnych poglądów. Mowa o Elżbiecie Podleśnej, która prezentowała obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w aureoli w barwach tęczowego logotypu ruchu LGBT. Niestety, autorzy nie wyjaśniają, dlaczego tego rodzaju inicjatywy nie miałyby zostać uznane za przejaw „mowy nienawiści”, ale za sposób korzystania z wolności wypowiedzi.

Konrad Dyda

Autor jest prawnikiem i kanonistą, doktorantem w Katedrze Prawa Wyznaniowego KUL. Specjalizuje się w prawie wyznaniowym, jako prawnik współpracuje z kancelariami prawnymi w kraju i za granicą.

Źródła:

https://www.ilga-europe.org/annualreview/2020

https://natemat.pl/308665,ranking-ilga-europe-polska-najbardziej-homofobicznym-krajem-w-ue

https://www.ilga-europe.org/sites/default/files/2020/poland.pdf

https://www.lexlege.pl/kw/art-138/