Sejm pochyli się dziś nad obywatelskim projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Od momentu pojawienia się tego projektu, portale internetowe zasypywane są fakenewsami na ten temat. Dotyczą one zarówno zapisów zawartych w propozycjach zmian, jak i konsekwencji jakie miałoby wywołać ich wprowadzenie. Prostujemy najczęstsze błędy powielane w tej kwestii.

Wiele osób błędnie uważa, że projekt zakłada całkowity zakaz aborcji. Jak podaje Instytut Ordo Iuris, proponowane zmiany dotyczą „wyłącznie tzw. przesłanki eugenicznej, która umożliwia dokonanie aborcji w sytuacji, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Projekt w ogóle nie odnosi się też do pozostałych przesłanek aborcyjnych – zagrożenia życia matki i sytuacji dziecka poczętego w wyniku czynu zabronionego.

Nieprawdą jest również fakenews, jakoby projekt zakładał karanie kobiet, które zdecydowały się na aborcję.

„Projektowana ustawa w ogóle nie wprowadza zmian w przepisach karnych” – czytamy na stronie ordoiuris.pl.

Instytut zwraca także uwagę na to, że, wbrew niektórym opiniom, projekt „Zatrzymaj abocję” nie zakazuje badań prenatalnych.

„Projekt w żadnym stopniu nie ogranicza dostępu do badań prenatalnych oraz nie wpływa na obniżenie standardu opieki okołoporodowej. Jego treść w ogóle nie dotyczy tych zagadnień” – wyjaśnia Ordo Iuris.

Przyjęcie zmian nie byłoby również sprzeczne z wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Co więcej, Konwencja o prawach dziecka, zakłada ochronę życia dziecka, także nienarodzonego.

„Żadne z postanowień wiążących Polskę umów międzynarodowych ratyfikowanych za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie nie nakłada na państwo polskie obowiązku legalizacji aborcji w jakimkolwiek zakresie” – podaje Instytut.

https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/oswiadczenie-instytutu-ordo-iuris-w-sprawie-projektu-ustawy-zatrzymaj-aborcje

FiB/ordoiuris.pl/twitter.com