Jak informują media, koalicja „Kocham Puszczę” zorganizowała w lasach białowieskich konferencję prasową, domagając się podjęcia działań zapobiegających pożarom w puszczy. Aktywiści wystosowali w tej sprawie list do ministra środowiska. Sprawa Puszczy Białowieskiej ciągnie się od wielu lat. Porządkujemy informacje na ten temat.

Po tym jak w Biebrzańskim Parku Narodowym spłonęło blisko 9% jego powierzchni, koalicja Kocham Puszczę przedstawiła swoje postulaty w sprawie podjęcia działań w Puszczy Białowieskiej. W liście do ministra Michała Wosia znalazły się apele o:

  • obalenie, zgodnie z obowiązującymi planami urządzenia lasu, drzew zagrażających liniom energetycznym (a w dalszej perspektywie – poprowadzenie tych linii pod ziemią)
  • przygotowanie wymaganego przez obowiązujący Plan Zadań Ochronnych Natura 2000 programu retencji polegającego na budowie urządzeń piętrzących na ciekach;
  • przywrócenie odpowiedniego stanu istniejącym obiektom retencyjnym i zablokowanie rowów odwadniających
  • doposażenie jednostek straży pożarnej w rejonie Puszczy
  • zakończenie prac nad planem zabezpieczenia pożarowego Światowego Dziedzictwa Ludzkości Puszcza Białowieska i wdrożenie go w życie.

Najważniejsze fakty dotyczące sporu jaki toczy się od kilku lat w sprawie Puszczy Białowieskiej

Spór o Puszczę trwa od 2016 r., kiedy to leśniczy zdecydowali zmienić Plan Urządzenia Lasu, zwiększając limity pozyskiwania drzewa w związku ze zwiększonym zagrożeniem gradacji kornika drukarza, które w porę zostało przez leśniczych zauważone. Plan ten nie spodobał się członkom kilku organizacji – Greenpeace Polska, ClientEarth, Dzikiej Polski, Greenmind, WWF Polska, Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków i Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Wspomniane stowarzyszenia wniosły skargę do Komisji Europejskiej. Komisja z kolei złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Przedmiotem skargi Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej był aneks z 2016 r. i decyzja nr 51. Aneks przewidywał prowadzenie w Nadleśnictwie Białowieża usuwania w drodze „cięć sanitarnych” świerków zasiedlonych przez kornika drukarza oraz usuwanie drzew zamierających, zagrażających bezpieczeństwu publicznemu, a także zalesianie.

Decyzja nr 51 zakładała w  nadleśnictwach puszczańskich bieżące i terminowe usuwanie drzew zasiedlonych przez kornika drukarza, natychmiastowe usuwanie drzew zagrażających bezpieczeństwu publicznemu, bieżące usuwanie drzew suchych, a także zalesianie w drzewostanach dotkniętych gradacją kornika drukarza.

Tzw. „strefa naprawcza” miała obejmować swym zasięgiem 34 tys. ha, z czego zaledwie 5,4%, (3401 ha.) stanowi obszar Natura 2000. Cięcia sanitarne nie miały być wykonywane w rezerwatach przyrody, na siedliskach bagiennych i wilgotnych.

W 2017 r. Trybunał wydał postanowienie, na mocy którego Rzeczpospolita Polska została zobowiązana do wstrzymania prac polegających na wycinaniu drzew do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Dopuszczono jedynie działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Usuwanie drzew możliwe było jedynie w takich miejscach, jak drogi publiczne i leśne, sąsiedztwo miejsc zamieszkanych przez ludzi, szlaki turystyczne, szlaki transportowe itp. W razie niezastosowania się do postanowienia, kara pieniężna wynosiła 100 tysięcy euro za każdy dzień naruszania postanowienia. Wyrok z 17 kwietnia 2018 r. kończący sprawę potwierdził wcześniejsze postanowienia. Dodatkowo, Polska została obciążona kosztami postępowania.

Aktywiści kontra leśnicy

Podczas gdy leśniczy przypominali, że Puszcza od wieków była eksploatowana przez człowieka, wspomniane organizacje postulowały, aby pozostawić ją samej sobie głosząc hasła typu „NIECH SIĘ PUSZCZA NAM ZAPUSZCZA”. Widok przywiązanych do drzew aktywistów stał się dla pracujących tam leśniczych codziennością. Gdy leśnicy z puszczańskich nadleśnictw planowali odbudowę niektórych drzewostanów, organizacje ekologiczne sprzeciwiły się tym planom, uważając, że sztuczne odnowienie lasu poprzez siew drzew to ingerencja w naturalność środowiska. Zdaniem aktywistów, drzewa powinny same się odnowić. Nie przekonała ich także argumentacja, że znaczna część Puszczy, to lasy gospodarcze, a zabiegi odnowieniowe nie obejmą rezerwatów przyrody, obszarów referencyjnych, ani Parku Narodowego. W tej chwili jedynie w strefie ochrony aktywnej, obejmującej około 1/4 polskiej części puszczy, możliwe jest prowadzenie gospodarki leśnej, w tym pozyskiwanie niezbędnego na lokalnym rynku drewna.

Obecni na miejscu dwa lata temu przedstawiciele UNESCO nie rekomendowali wpisania Puszczy Białowieskiej na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu.

Na stronie Lasów Państwowych czytamy, że trwają prace nad planem zabezpieczenia pożarowego Puszczy Białowieskiej.

W grudniu eksperci z Polski i Białorusi spotkali się w Kamieniukach celem omówienia przedsięwzięć, których efektem będzie zatrzymanie większej ilości wody w regionie. Dwudniowe seminarium (5-6 grudnia) stanowiło przygotowania do odtworzenia systemu hydrologicznego rzeki Narewki. Eksperci stwierdzili, że system hydrologiczny potwierdza potrzebę koordynacji działań ponad granicą państwa.

Maria Podlodowska

Autorka jest współpracowniczką mediów akademickich.

Źródła:

http://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=201150&pageIndex=0&doclang=PL&mode=req&dir=&occ=first&part=1&cid=330757

https://niezalezna.pl/326714-zaszczuli-prof-jana-szyszko-teraz-domagaja-sie-ciecia-w-puszczy-bialowieskiej?fbclid=IwAR0r_cYfH7ZgBrfYYuWFIch0lBhaeCl3PzfgqH-jOnci8UVIvW5cTMjTjm

https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/chca-zatrzymac-wiecej-wody-w-puszczy-bialowieskiej

https://www.pch24.pl/puszcza-bialowieska-umiera–dla-ekologow-wazniejszy-byl-kornik-drukarz-,72337,i.html