Szerokim echem w wielu mediach odbiła się sprawa prof. Ewy Budzyńskiej, wobec której na Uniwersytecie Śląskim wszczęto postępowanie dyscyplinarne za przeprowadzenie zajęć dotyczących rodziny w kulturze chrześcijańskiej. Obecnie katowicka Policja przesłuchuje studentów, którzy uczestniczyli w wykładach, w związku z podejrzeniem, że postępowanie mogło być zainicjowane na podstawie fałszywych dowodów. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na swoim profilu na Facebooku podniósł wiele oskarżeń na temat organów ścigania i pełnomocników prof. Budzyńskiej, zarzucając m.in. rzekome zastraszanie studentów. Instytut Ordo Iuris, który reprezentuje wykładowcę, w oświadczeniu odpowiedział na zarzuty.  

Kto zawiadomił organy ścigania?

„Prawnicy Ordo Iuris uznali, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Budzyńskiej było przestępstwem i złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa fałszowania dowodów” – podaje Ośrodek.

Instytut przekonuje jednak, że nie zawiadamiał organów ścigania w tej sprawie.

„Postępowanie karne, wbrew twierdzeniom pojawiającym się w przestrzeni publicznej, nie zostało zainicjowane przez prof. Ewę Budzyńską ani przez Instytut Ordo Iuris. Pani Profesor ma w postępowaniu karnym status pokrzywdzonej, a dochodzenie toczy się w celu ustalenia, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 235 kodeksu karnego (tworzenie fałszywych dowodów dla podjęcia ścigania dyscyplinarnego). Jest to czyn ścigany z oskarżenia publicznego, na którego tok czy przerwanie prof. Ewa Budzyńska nie ma wpływu” – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie ordoiuris.pl.

Ośrodek zwrócił także uwagę, że podczas przesłuchań studentów obecni są prawnicy Ordo Iuris. Zdaniem OMZRiK, „wygląda to na przesłuchanie w celu zastraszenia”.

Ordo Iuris odżegnuje się od tych oskarżeń.

„Nieprawdą jest także twierdzenie, że ktokolwiek wywierał na przesłuchiwane osoby wpływ, zastraszał je czy nękał. Przesłuchanie przez doświadczonego funkcjonariusza Policji jest prowadzone z ogromnym taktem i w swobodnej atmosferze. W żadnym wypadku przesłuchiwane osoby (jak również inni funkcjonariusze Policji, którzy byli obecni przy czynności) nie dostrzegli niczego niepokojącego w sposobie prowadzenia czynności” – napisano w oświadczeniu.

Kolejne zarzuty OMZRiK

Instytut odniósł się również do przedstawionych w emocjonalnym tonie twierdzeń, że „studenci siedzą w środku po kilka godzin, wychodzą roztrzęsieni, dziewczyny płaczą”.

„Kłamstwem jest stwierdzenie, że którakolwiek z osób przesłuchiwanych płakała w trakcie czy po przesłuchaniu. Żaden ze świadków nie formułował również tego typu zastrzeżeń” – podkreśla Instytut.

Ordo Iuris wyjaśnia również, dlaczego w przesłuchaniach biorą udział jego przedstawiciele. W oświadczeniu zaznaczono także, że studenci wiedzieli, iż obecność pełnomocnika prof. Budzyńskiej jest dopuszczalna.

„Udział pełnomocnika pokrzywdzonej w czynności dochodzenia jest możliwy na podstawie art. 317 § 1 kodeksu postępowania karnego i stanowi realizację uprawnień procesowych pani Profesor. Przesłuchiwani studenci oświadczyli, że wiedzą, iż udział pełnomocnika jest możliwy, bowiem konsultowali to z prawnikiem. Udział prawników Ordo Iuris w czynności jest zasadny z uwagi na konieczność zabezpieczenia interesów prof. Ewy Budzyńskiej, w szczególności w sytuacji, w której w toku postępowania dyscyplinarnego podnoszone są zarzuty rażących uchybień w toku czynności wyjaśniających prowadzonych przez Rzecznika Dyscyplinarnego UŚ” – czytamy.

Tajemniczy profil Ośrodka

Instytut wskazuje także na to, że na profilu Ośrodka pojawiały się już dezinformujące wpisy.

„Osoby prowadzące profil Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na portalu społecznościowym Facebook, nie po raz pierwszy odpowiadają za dezinformację opinii publicznej oraz powielają nieprawdziwe informacje nt. osób czy podmiotów, z których działalnością się nie zgadzają” – napisano.

Fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych odcina się jednak o facebookowej strony o tej samej nazwie. Mimo to, na profilu prowadzona jest zbiórka pieniędzy na działalność tej Fundacji. W związku z tym, Ordo Iuris zapowiada zawiadomienie organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa.

„Z uwagi na fakt, iż profil ten nie jest prowadzony przez Fundację Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, co potwierdzają załączone stanowiska Fundacji, Instytut Ordo Iuris skieruje w najbliższym czasie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 KK. Administratorzy profilu gromadzą bowiem środki pieniężne na rzekomą działalność, powołując się na zadania statutowe i projekty wykonywane przez Fundację Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” – informuje Instytut.

Aleks

facebook.com/ordoiuris.pl

https://ordoiuris.pl/dzialalnosc-instytutu/stanowisko-ordo-iuris-w-sprawie-nieprawdziwych-informacji-nt-postepowania